RSS
 

Kawa zbożowa z bananami i kakao

15 lip

kawa1

Podpatrzyłam na NieNaŻarty – Blog kulinarny i zmodyfikowałam wedle własnych upodobań i preferencji. Orzeźwiająca kawa bananowo-czekoladowa na upalne dni.

Kawę Inkę nauczył mnie pić Ktoś, dzięki komu w ogóle zaczęłam swoją przygodę z bieganiem. Jest moim biegowym guru i trzymam bardzo mocno kciuki, by w tym roku udało mu się złamać 3 h w maratonie. Jestem pewna, że zrobi to bez problemu, a kawa bananowo-czekoladowa posmakuje wszystkim, bez względu na pokonywane dystanse ;)

Składnik (porcja na dwie szklanki):

4 czubate łyżeczki kawy zbożowej (mój wybór to Inka, ale oczywiście można użyć prawdziwej)

1 banan

1 czubata łyżeczka naturalnego kakao

1 i 1/2 szklanki zimnej wody

mleko (ilość wedle uznania)

kostki lodu

można dodać także porządną łyżkę lodów śmietankowych lub waniliowych

Przygotowanie:

Wszystko razem zmiksować, dodać kostki lodu i gotowe. Ja, zamiast normalnego mleka, dodałam dwie łyżeczki koziego w proszku. Jeśli ktoś lubi i toleruje mleko, może go użyć zamiast wody. No i nie trzeba tej kawy słodzić, bo banan jest słodki. Jak dodamy lody będzie jeszcze słodsze.

kawa2

Smacznego!

Kawa zbożowa, choć nie jest bombą witaminową, to jednak ma wiele zalet, szczególnie w diecie biegacza. Dostarcza nam magnezu (w odróżnieniu do kawy naturalnej, a pita z chudym! mlekiem zwiększa absorpcję tego minerału), potasu, fosforu, witamin z grupy B. Magnez, jak wiadomo, działa ochronnie na serce, zwiększa odporność na stres, bierze udział w budowie kości i zębów. Zawarty w niej błonnik obniża poziom cholesterolu i glukozy we krwi, wspomaga wydalanie kwasów żółciowych, perystaltykę jelit, chroni przed nowotworami, kamicą, ale także zwiększa uczucie sytości.

Zimna kawa zbożowa to dobry wybór na wieczorną kontemplację na tarasie.

 
Komentarze (6)

Napisane przez w kategorii Koktajle

 

Tags: , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Na zdrowie

    15 lipca 2014 o 08:35

    Po wielu latach wróciłem do kawy zbożowej.
    Popijam ją z goździkami, cynamonem i imbirem.
    Czarna kawa i tak mnie nie budzi, więc przeszedłem na zdrowszą wersję.

     
    • ~Kuchnia Biegacza

      17 lipca 2014 o 10:22

      Myślę, że każda z kaw ma swoje zalety i wady. Dlatego dla równowagi u mnie z rana kawa zwykła (a może niezwykła?) ;) a po południu zbożowa.

       
  2. Szafagrająca

    15 lipca 2014 o 16:52

    Pyszna kawka! Ja sobie taką serwuję w pracy z tą zmianą że łączę banana z świeżo zaparzonym espresso i miksuję z kostkami lodu. :)

     
    • ~Kuchnia Biegacza

      17 lipca 2014 o 10:23

      Szafogrająca? To masz w pracy dostęp do „mikseamiksujacego”? Szczęśliwaś! ;)

       
  3. ~Sylwia

    15 lipca 2014 o 20:33

    Bardzo lubię zbożówkę.W dzieciństwie bardzo często parzyła ją mama:)Była mega słodka.Wówczas mi smakowała,ale dziś wybrałabym Twoją wersję z bananem.

     
    • ~Kuchnia Biegacza

      17 lipca 2014 o 10:26

      Jak byłam dzieckiem to taką dawali nam w przedszkolu. Nawet mi smakowała, ale później zanegowałam wszystko. co kojarzyło mi się z przedszkolem. na szczęście w wieku już zaawansowanych dane mi było zmierzyć się z jej cudnym smakiem jeszcze raz ;)